Start
 
A może warto iść dalej? Drukuj Poleć znajomemu
Autor: Redakcja   

Czasem zdarza mi się obejrzeć wiadomości telewizyjne. Zazwyczaj żal mi zdrowia i nie mam ochoty na to, aby słuchając częstych bredni, narażać się na zbytnie skoki ciśnienia.

W wiadomościach usłyszałem, że ks. Jerzy Popiełuszko został zamordowany przez Służbę Bezpieczeństwa.

Osobiście protestuję przeciwko takim określeniom. Ks. Jerzy został zamordowany przez kilku funkcjonariuszy, którzy dopuścili się tej zbrodni. Funkcjonariuszy było czterech, niektórzy twierdzą, że było ich jeszcze kilku.

Natomiast Służba Bezpieczeństwa liczyła sobie około 100.000 funkcjonariuszy.

Pytanie jest proste, czy to kilku ludzi pracujących w SB zamordowało ks. Jerzego? Łatwo jest uogólnić. Kilku pracowników do stu tysięcy.

Znam przypadki, w których bywali i bywają policjanci, którzy zastrzelili swoje teściowe. Czy pozostali policjanci to też zabójcy teściowych? Czy można powiedzieć, że nasza policja morduje teściowe?

Wracając do zabójców ks. Jerzego, mówi się, iż to SB zamordowała.

Idąc dalej, ci funkcjonariusze, mordercy księdza byli też Polakami. Czy zatem można powiedzieć, że Polacy zamordowali księdza Jerzego?

Można się też zastanowić, dlaczego ks. Jerzy Popiełuszko będzie beatyfikowany, w uzasadnieniu mowa jest o tym, że jest męczennikiem. Fakt, został zamordowany bestialsko.

Ale bardziej chyba bestialsko zamordowany został Krzysztof Olewnik, maltretowany przez dwa lata, przetrzymywany w barbarzyńskich warunkach, w końcu bestialsko uduszony. Przeżył dwa lata cierpień i męczarni. A czy ten młody chłopak nie zasługuje na to, aby być wyświęconym jako męczennik? Czyje męczeństwo było większe?

A może jednak beatyfikacja ks. Jerzego jest sprawą polityczną?

Zapraszam do dyskusji!!
Dodaj jako ulubiony (31) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 320

Komentarze (4)
1. 18-12-2009 09:26
 
Zamówienie polityczne
Trzeba jasno sobie powiedzieć, że ostatnio moda jest na procesy okolicznościowe. Proces w sprawie Przemyka, z okazji rozruchów grudniowych i wiele innych. Przecież to jasne jak na dłoni, jest jakaś rocznica i temat propagandowy się znajduje, jeszcze więcej niż za propagandy prlu.
Gość
 
Obywatel
2. 21-12-2009 17:47
 
Nasz bład
Ob. Popiełuszko prowokował - i przeliczył sie. 
Nasz bład polegał na tym, że nie wlepilismy mu 10 lat, wtedy by przeżył. Bo faktem jest, że on za swoje szczekanie zasłużył na 10 lat - nie na smierc.
Gość
 
Wisniewski
3. 26-12-2009 12:32
 
SPOTKALI SIĘ NIE WTEDY KIEDY TRZEBA
Ta sprawa jest dość prosta . 
Jeden nawiedzony oszołom spotkał drugiego nadgorliwego i stało się . 
Teraz klechy mają jednego świętego więcej -- amen . 
ŻYCZĘ WSZYSTKIM DOŻYCIA ZDROWEJ O SPOKOJNEJ STAROŚCI . 
Olejcie przeszłość.
Gość
 
4. 28-12-2009 09:58
 
węzeł gordyjski
Jako były tzw. działacz opozycji demokratycznej i "S" etc& w jakiś sposób (nieskromny) mogę powiedzieć, że byłem przyjacielem księdza Jerzego. To długa historia i nie na teraz. Jest inna kwestia, trudna do rozstrzygnięcia dla ludzi refleksyjnych i zaangażowanych. Rozmawiałem z pewnym kapłanem, stosunkowo młodym aczkolwiek dość rozsądnym. Twierdziłem, że sprawa ustawicznego podnoszenia i eksponowania morderstwa i cierpienia księdza Jerzego to oczywista sprawa polityczna i etycznie dwuznaczna. To chęć manipulacji emocjami ludzkimi dla osiągnięcia konkretnych celów, chociażby takich jak całkowita władza nad duszami, umysłami i emocjami Polaków, z reguły ludźmi religijnymi. I dodawałem, że oczekiwanie i żądanie zemsty (tzw. sprawiedliwości w rozumieniu tego kapłana) wobec ówczesnych władz politycznych, wojskowych i organów bezpieczeństwa jest nieuprawnione, jest wyrazem niskich pobudek i upokorzenia do reszty ówczesnej władzy oraz dowartościowania Kościoła. Rozumiał co mówię, lecz twierdził, że nawet jeśli władza zwierzchnia nie wydała bezpośrednio takiego rozkazu zabicia księdza to stworzyła warunki i atmosferę sprzyjającą do morderstwa i powinna ponieść 
tego konsekwencję. Rozmowa stała się zbyt napięta i niemożliwa do kontynuowania, bowiem musiałem w takiej sytuacji wyjaśnić, że taki tok rozumowania, jeśli nawet miał jakieś racjonalne przesłanki to jednak prowadził do odpowiedzialności zbiorowej. Kapłan ten jednak nie chciał odpuścić, osądzenie (zemsta) nad ówczesną władzą zbyt rozpaliła jego namiętności. Myślę, że perspektywa świętego męczennika za wiarę z rąk ateistycznych komunistów była tak kusząca, że żadne argumenty już do niego nie trafiały. Rozeszliśmy się w przeciwnych kierunkach. Ja, przyjaciel księdza Jerzego, który z zażenowaniem i smutkiem będzie spoglądał na Jego ubóstwienie i kapłan, współbrat księdza Jerzego, który z radością i satysfakcją odbierze Jego wyniesienie na ołtarze jako męczennika za wiarę z rąk tychże ateistycznych komunistów. I o to chyba chodziło. O zemstę i wywyższenie. Własne wywyższenie.
Gość
 

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
E-mail
Strona wwww
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

Sonda

Czy proces Wojciecha Jaruzelskiego dodaje powagi IPN-owi?
 
   
Advertisement
    hotel
      hotel