|
Od przeszło dwudziestu lat trwa wojna podzielonego społeczeństwa. Grupa ludzi uważający się za zniewolonych w PRL-u po przemianach 89 roku, mając część władzy, na zasadzie TKM (teraz k.... my) postanowiła, że nadszedł dla nich czas zemsty.
Robią to jednak na siłę i bez zachowania podstawowych zasad rozsądku, fałszują historię, szukają winnych wszędzie. W tym swoim amoku zemsty zapominają, że to większość z nich w PRL-u zdobyła wykształcenie, mieli zapewnione miejsca pracy. A czy dziś ich bliscy też to wszystko mają dostępne?
Zachłystują się przyjaźnią z zachodem zapominając, że to ten zachód zdradził nas w Jałcie, o pozostawieniu nas na łasce Hitlera i Niemców w 1939 roku już nie wspomnę.
Hasła tak dziś popularne „dezubekizacja”, „dekomunizacja” są działaniami praktycznie bez sensu. Jaki komunizm w Polsce był w okresie PRL-u? Niby komunizm, w Polsce nie wolno było handlować dolarami a w pewexach można było wszystko kupić za dolary, w Polsce było tak źle, ludzie nie mogli kupić samochodu a na parkingach i chodnikach nie było miejsc.
Z drugiej strony czy ktoś zastanowił się, że po przemianach 1989 roku zdecydowanie zwiększyła się ilość przestępstw, samobójstw? Służba zdrowia przestaje być dostępna dla zwykłego „Kowalskiego”, przybywa ludzi bezdomnych.
Wracając do historii pisanej na nowo i na zasadzie TKM, jest ona zakłamywana na każdym kroku. Dawni bandyci i mordercy są dziś bohaterami.
Na Podhalu działał „Ogień”, czyli Józef Kuraś, któremu obecna prawica z prezydentem Lechem Kaczyńskim postawiła pomnik.
W tym miejscu warto przytoczyć tekst o Kurasiu z Wikipedii.
Józef Kuraś
Urodził się w patriotycznej rodzinie góralskiej (jego trzej bracia brali udział w walkach o Lwów i w wojnie polsko-bolszewickiej). Ukończył szkołę powszechną, następnie uczył się w gimnazjum, które rzucił w 1933 po trzech latach nauki. 1936-1938 pełnił służbę wojskową – początkowo w 2 pułku strzelców podhalańskich, a następnie w Korpusie Ochrony Pogranicza.
Był absolwentem szkoły podoficerskiej Korpusu Ochrony Pogranicza. 13 lutego 1939 ożenił się z Elżbietą Chorąży, z którą miał syna Zbigniewa. Brał udział w kampanii wrześniowej jako żołnierz 1. pułku Strzelców Podhalańskich. 21 września, po kapitulacji pułku, próbował bezskutecznie przedostać się na Węgry; ostatecznie wrócił do rodzinnej wsi, gdzie zajął się pracą na roli. Od listopada 1939 był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej, od 1941 w Konfederacji Tatrzańskiej.
29 czerwca 1943 Niemcy z pomocą goralenvolkowców zamordowali jego ojca, żonę i 2,5-letniego syna, a następnie spalili jego dom. Przyjął wtedy nowy pseudonim "Ogień".
Po rozbiciu przez gestapo Konfederacji Tatrzańskiej podporządkował się AK. Stosunki kaprala Kurasia z przełożonymi w nowym oddziale układały się źle. W wyniku konspiracyjnego śledztwa został obarczony winą za samowolne zejście z warty, w wyniku czego dwóch partyzantów poniosło śmierć. Kuraś został skazany na karę śmierci [2]. Uniknął jej przechodząc z częścią swego oddziału w maju 1944 do Batalionów Chłopskich. Prowadził skuteczną walkę z Niemcami. Jesienią 1944 roku, za zgodą nowotarskiego ZP SL "Roch", nawiązał ścisłą współpracę z Armią Ludową i partyzantką sowiecką (w ramach tej współpracy prowadził również działania propagandowe skierowane przeciw AK, oskarżając ją o współpracę z Gestapo w zwalczaniu partyzantki sowieckiej) oraz uznał Krajową Radę Narodową; 1 grudnia 1944 złożył na ręce dowódcy oddziału AL "Za Wolną Ojczyznę" Izaaka Gutmana "Zygfryda" pisemne oświadczenie, w którym deklarował poparcie dla programu i uznanie zwierzchnictwa PKWN oraz operacyjne podporządkowanie mu swojego oddziału.
Przez cały czas Kuraś aktywnie walczył z Niemcami, m.in. 31 grudnia 1944 wspólnie z partyzantami sowieckimi wysadził pociąg na odcinku Rabka-Nowy Targ. 20 stycznia 1945 wspólnie z oddziałem AL (razem ok. 150 ludzi) rozbili niemiecką kolumnę samochodów ciężarowych (zginęło ok. 100 Niemców). 27 stycznia przeprowadził przez góry pododdziały Armii Czerwonej, umożliwiając wojskom sowieckim oskrzydlenie Nowego Targu. Po zajęciu Nowego Targu podporządkował swój oddział sowieckiej komendanturze miasta i z jej ramienia otrzymał zadanie organizacji Milicji Obywatelskiej (MO) w Nowym Targu. Po kilku tygodniach decyzje władz sowieckich zostały zmienione przez ekipę przybyłą na Podhale z ramienia PKWN i "Ogień" oraz część jego ludzi zostali zwolnieni z MO. Na początku lutego 1945 pojechał do Lublina, a następnie do Warszawy, gdzie odbył rozmowy z przedstawicielami PPR, w tym z kierowniczką Wydziału Personalnego KC PPR Zofią Gomułkową i otrzymał od niej 10 marca 1945 nominację na szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu; nominacja ta nastąpiła wbrew opinii miejscowych władz MO i PPR; pod wpływem ich doniesień WUBP w Krakowie, pomimo wcześniejszego (21 marca) zatwierdzenia Kurasia na stanowisko szefa PUBP - ale bez odwołania wcześniejszego szefa, Stanisława Strzałki - wszczął formalne śledztwo przeciw Kurasiowi, który 12 kwietnia zdezerterował z dużą częścią podkomendnych. Ostatecznie Kuraś został wezwany do krakowskiego WUBP jednak ostrzeżony w drodze lub, jak podają inne źródła, po otwarciu wiezionych przez siebie listów do WUBP (w których miało być polecenie aresztowania go), zawrócił z drogi i podjął decyzję o powrocie "do lasu"[3].
Działania "Ognia" w tym okresie nie do końca są wyjaśnione. Faktem jest, iż nie podporządkował się żadnemu z liczących się ówcześnie politycznych bądź militarnych ośrodków konspiracyjnych i działał całkowicie na własną rękę. Niejasna jest także sprawa stopnia wojskowego "Ognia" - w AK był kapralem, w BCh i UB porucznikiem, zaś po dezercji z UB ogłosił się majorem.
W walce ze zgrupowaniem "Ognia" w latach 1945-1947 zginęło ponad 60 funkcjonariuszy UB, ponad 40 milicjantów oraz 27 funkcjonariuszy NKWD. Zginęło też kilkudziesięciu Żydów i wielu niewinnych mieszkańców Podhala.
Na przełomie 1945/1946 Zgrupowanie "Błyskawica" liczyło około 500 "leśnych" i kilkakrotnie więcej w siatce cywilnej. 21 kwietnia 1946 zawarł związek małżeński z Czesławą Polaczyk. Zarówno ślub w kościele w Ostrowsku, jak i odbywające się na drugi dzień wesele na Górze Waksmundzkiej było manifestacją siły "Ognia".
Jesienią 1946 organa bezpieczeństwa rozpoczęły ofensywę. 21 lutego 1947 "Ogień" wraz z towarzyszącą mu nieliczną grupą podkomendnych został otoczony przez grupę operacyjną KBW w Ostrowsku koło Nowego Targu. "Ogień" po zaciętej walce i próbie wydostania się z okrążenia usiłował popełnić samobójstwo na strychu jednej z wiejskich chałup. Zmarł tuż po północy 22 lutego 1947 w szpitalu w Nowym Targu. Nigdy nie odnaleziono miejsca jego pochówku.
Dalej w tej samej Wikipedii jest wzmianka:
Fakty mordowania Żydów przez oddziały Ognia potwierdza Żydowski Instytut Historyczny [4], zaś według zastępcy Ognia, Jana Kolasy Powichra, jego ludzie walczyli O Polskę bez komunistów i Żydów tą ideologię wyznających[5].O dowodach morderstw na żydach mówił również ambasador Izraela David Peleg[6].
Władysław Machejek, sekretarz powiatowy PPR w Nowym Targu, brał udział w akcjach MO i KBW przeciw partyzantom Józefa Kurasia. W 1955 wydał powieść Rano przeszedł huragan, w której opublikował rzekomy pamiętnik Kurasia, do dziś cytowany jako autentyk[7].
Jan Tomasz Gross na podstawie w/w pamiętnika a także relacji naocznego świadka Jana Kacwina oskarżył ludzi Ognia o mord 2 maja 1946 roku w okolicy Krościenka. Według Grossa, po zatrzymaniu jadącego do granicy autobusu z 26 Żydami oddział Ognia zamordował 11 osób raniąc 7 podczas gdy 8 uciekło do Nowego Targu[8][9]. Według Bolesława Derenia i Macieja Korkucia (którego przodkowie byli członkami grupy Ognia[potrzebne źródło]) mord ten był czynem niepowiązanego z Ogniem bandyty, Jana Wachała ps. "Lazik", którego Kuraś później skazał na śmierć i rozstrzelał[10][3].
Według Ludomira Molitoris z Towarzystwa Słowaków w Polsce podczas swej działalności na Spiszu i Orawie Kuraś przerażał tam zamieszkujących Słowaków i dopuszczał się zbrodni i grabieży.[11] Członkowie Światowego Związku Żołnierzy AK w Nowym Targu postanowili powołać Stowarzyszenie Pamięci im. 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK których „Ogień” prześladował[potrzebne źródło]. Zebrali więc wiele relacji i dokumentów świadczących o tym, że „Ogień” i jego ludzie dopuszczali się również zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni komunistycznych w rozumieniu ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej.[potrzebne źródło]
Stanisław Wałach, szef powiatowych UBP w Chrzanowie, Limanowej i Nowym Sączu, naczelnik Wydziału III WUBP w Krakowie, który również brał udział w akcjach przeciw "Ogniowi", w 1965 wydał książkę "Był w Polsce czas", a w 1976 - "Świadectwo tamtym dniom" - opisujące działania Ognia. Wiarygodność tych pozycji jest kwestionowana[potrzebne źródło].
13 sierpnia 2006 w Zakopanem odsłonięto pomnik Józefa Kurasia - "Ognia". W uroczystościach uczestniczył Prezydent RP Lech Kaczyński.
Towarzystwo Słowaków w Polsce wezwało do przeprowadzenia przez IPN śledztwa w sprawie akcji przeciw ludności słowackiej dokonywanych przez Kurasia i podległe mu oddziały na Podhalu.[12]
Andrzej Kołakowski poświęcił Józefowi Kurasiowi piosenkę pt. "Epitafium dla majora Ognia".
Co właściwie można więcej powiedzieć na ten temat, w ramach zakłamania naszej Polskiej historii, dziś Józef Kuraś jest bohaterem.
Czy to jest normalne?
Marek Komorowski Dodaj jako ulubiony (25) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 214
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |