|
Sejm woli unikać trudnych sytuacji. Woli, aby o prawdzie politycznie niewygodnej milczeć. Jak widać z wpisu Posła Mirosława Maliszewskiego mimo prób posłów PSL – koalicjantów rządzących, Sejm odmówił uczczenia ofiar strajku z 1937 roku, byli zabici i ranni.
Przecież wszystko wydarzyło się w okresie, który dla prawicy jest czasem, z którego należy brać przykład. Od kul policji zginęło 44 chłopów, 5 tysięcy aresztowano, 617 uwięziono.
Ze strony Posła Maliszewskiego Mirosława PSL
http://www.maliszewski.wgr.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=221&mode=thread&order=0&thold=0
Sejm nie chce uczcić ofiar Wielkiego Strajku Chłopskiego
Strajk 1937 r. stał się wielkim sprawdzianem politycznej dojrzałości i sprawności organizacyjnej postępowych i patriotycznie myślących sił narodu. Wszystkich tych, którzy w sercu mieli dobro Ojczyzny.
Marszałek Sejmu nie zgodził się na posiedzeniu prezydium na wprowadzenie do porządku obrad Sejmu uchwały PSL w sprawie uczczenia ofiar Wielkiego Strajku Chłopskiego 1937 roku. Nie zgodzono się na uczczenie ofiar strajków przeciwko biedzie, bezprawiu i życiu w poniżeniu. Strajków, które stanowiły akt samodzielnej walki ruchu ludowego o demokrację, o realizację wizji Polski wolnej od wyzysku i nierówności społecznej. Wielki Strajk Chłopski był największą akcją polityczną, najbardziej masowym głosem protestu w dziejach II Rzeczypospolitej.
W akcji strajkowej wzięło udział kilka milionów osób. Bilans strajku był tragiczny. Od kul policji zginęło 44 chłopów, 5 tysięcy aresztowano, 617 uwięziono.
Zadziwiające, że wszystkie partie zabiegają o głosy wsi, opowiadają się za demokracją i sprawiedliwością społeczną – a w praktyce działania zabrakło poparcia dla tak ważnej inicjatywy.
Projekt uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 4 lipca 2007 r. autorstwa Klubu Parlamentarnego PSL w sprawie uczczenia ofiar Wielkiego Strajku Chłopskiego 1937 roku.
W siedemdziesiątą rocznicę Wielkiego Strajku Chłopskiego w 1937 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pragnie uczcić pamięć ofiar tamtych wydarzeń.
Sejm RP wyraża najwyższy szacunek dla chłopów i ludowców, którzy 70. lat temu - zdesperowani koszmarem wielkiego kryzysu gospodarczego, szczególnie dotkliwie odczuwanego na wsi, w obliczu łamania podstawowych praw obywatelskich przez ówczesne sanacyjne władze - przeszli od słów do czynów i podjęli bezkompromisową walkę o zmianę na lepsze życia mieszkańców polskiej wsi. W walce tej ponieśli ogromne straty materialne i ludzkie.
Uchwała Nadzwyczajnego IX Kongresu Polskiego Stronnictwa Ludowego z dnia 15 kwietnia 2007 r. W 70 rocznicę Wielkiego Strajku Chłopskiego.
W 70 rocznicę Wielkiego Strajku Chłopskiego. Pomni wielkiego zaangażowania chłopów - ludowców, którzy 70 lat temu przeszli od słów do czynów i podjęli - ponosząc ogromne straty materialne i ludzkie - bezkompromisową walkę z ówczesną władzą o zmianę na lepsze życia mieszkańców polskiej wsi. My, zebrani 15 kwietnia 2007 r. na IX Nadzwyczajnym Kongresie Polskiego Stronnictwa Ludowego - przywołujemy pamięć o pokoleniu chłopów i ludowców z lat II Rzeczypospolitej – uczestników Wielkiego Strajku Chłopskiego. Sierpień 1937 roku to apogeum chłopskiego buntu przeciwko biedzie, bezprawiu i życiu w poniżeniu. Strajk 1937 r. stał się wielkim sprawdzianem politycznej dojrzałości i sprawności organizacyjnej postępowych i patriotycznie myślących sił narodu. Wszystkich tych, którzy w sercu mieli dobro Ojczyzny. Zorganizowany przez Stronnictwo Ludowe Wielki Strajk Chłopski był w dziejach II Rzeczypospolitej najpoważniejszym wystąpieniem legalnej opozycji skierowanym przeciw ówczesnemu rządowi sanacyjnemu i stosunkom społeczno-ekonomicznym. Choć nie przyniósł realizacji doraźnych celów, był poważnym hamulcem dla rządów sanacyjnych w dążeniach do dalszego ograniczania praw demokratycznych w Polsce. Był aktem samodzielnej walki ruchu ludowego o demokrację, o realizację wizji Polski wolnej od wyzysku i nierówności społecznej, w której chłop byłby pełnoprawnym i szanowanym obywatelem. Przypomnienie wydarzeń Wielkiego Strajku Chłopskiego w jego 70 rocznicę powinno dać ludowcom, działaczom Polskiego Stronnictwa Ludowego nową siłę do politycznego działania, a także przykład, że można i trzeba zmieniać rzeczywistość, nawet w sposób bezkompromisowy, kiedy tego wymaga konieczność. W 70 rocznicę tamtych wydarzeń, oddajemy hołd poległym wówczas w walkach z sanacyjną policją 44 chłopów. Cześć Ich pamięci!
Zakład Historii Ruchu Ludowego: Wielki Strajk Chłopski 1937 roku.
Początek lat trzydziestych II Rzeczypospolitej to koszmar wielkiego kryzysu gospodarczego, który szczególnie dotkliwie odczuli chłopi. W polityce trwała walka między sanację a opozycją demokratyczną o kształt Polski. Do głosu wsi, do jej ukrytej potęgi odwoływały się niemalże wszystkie partie polskiej sceny politycznej. W wiek aktywności zawodowej, społecznej i politycznej wchodziło nowe pokolenie, które choć rodziło się w czasie niewoli, ale swoją dojrzałość osiągnęło w tym czasie.
Tymczasem wewnętrzna polityka rządu uczyniła chłopów obywatelami niższej kategorii, a wieś zepchnęła do ekonomicznej nędzy. „Wieś odżywia się coraz gorzej - pisał Wincenty Witos. - Nawet zamożniejsi gospodarze nie używają cukru. Oszczędzają także na soli, która często stanowi jedyną już okrasę. Przecinanie zapałek na kilka części, krzesanie ognia z kamienia, przenoszenie żarzących węgli w garnku z jednego końca wsi na drugi, stało się rzeczą codzienną i naturalną. W nocy wieś tonie w ciemnościach, rzadko w jakim oknie pokaże się słabo migocąca łojówka. Niedostatek i braki powodują coraz liczniejsze choroby. Grasująca w sposób niesłychany gruźlica zabiera niemiłosiernie mnogie ofiary, szczególnie spomiędzy młodszego pokolenia. Ludność chodzi bez obuwia, bez koniecznej bielizny, dodzierając reszty łachmanów, jakie jej z dawnych lepszych pozostały czasów. Szkoły pustoszeją, a nawet kościoły przerzedziły się w sposób widoczny. Czytelnictwo zamiera. Książki nowej nie zobaczy się na wsi, gazeta stała się niesłychaną rzadkością [...] Ziemia ubożeje, bo wkładów nikt nie robi i na przyszłość o tym nie myśli. Używanie nawozów sztucznych spadło do minimum. Inwentarz martwy zniszczony. Uprawa ziemi cofa się gwałtownie. Cena ziemi spadła do jednej czwartej niedawnej wartości [...] Ziemia przestała być dla chłopa owym upragnionym nabytkiem, stała się natomiast koniecznym ciężarem, dla niektórych ruinę i nieszczęściem [...] Poza nędzą i poniewierką pożera ją marazm, zobojętnienie, podejrzliwość, niewiara [...]Wszystko stanęło, wszystko zamilkło. Wieś robi wrażenie cmentarzyska, po którym, jak martwe cienie, snują się ludzkie postacie, dziwnie zmienione, zamyślone, milczące. Chłop rzadko otwiera usta, a zanim to uczyni, podejrzliwie rozgląda się na wszystkie strony. Obojętnieje coraz bardziej dla sprawy publicznej. Życzyć by sobie należało, aby zrozumiano, gdzie należy, że nad położeniem ogromnej części narodu nie można przejść do porządku dziennego i że metodami biurokratyczno-administracyjnymi niepodobna rozwiązywać wielkich zagadnień życiowych [...]”.
Rządy sanacji na chłopski protest odpowiedziały przemocą i represjami, zamiast mediatorów do chłopów i ludowców wysłano uzbrojone oddziały golędzinowskiej policji i wojska. Lista ofiar walki wsi polskiej z sanacyjnymi rządami w latach trzydziestych to stu siedmiu zamordowanych. Otwiera ją Franciszek Czernicki ze wsi Lubla w powiecie krośnieńskim, który zginął 15 maja 1932 roku, jednymi z ostatnich na tej liście są natomiast 6-letni Edward Dzieło i Katarzyna Pyszka z Majdanu Sieniawskiego - ofiary starć z policją podczas Wielkiego Strajku Chłopskiego w sierpniu 1937 r. W czasie ekonomicznych strajków chłopskich w latach 1932-1933 zginęło 44 chłopów i ludowców. Ponad tysiąc osób aresztowano i represjonowano. 15 sierpnia 1936 r. podczas pokojowych obchodów Święta Czynu Chłopskiego, przypominającego o roli chłopów w walce o niepodległość Polski, policja zamordowała 19 chłopów. Oddziały wojska i policji spacyfikowały w tym czasie 27 wsi na Zamojszczyźnie, w Żukowie w pow. Hrubieszów zginęło 5 chłopów. Łącznie aresztowano ponad 800 ludowców, ich domy zniszczono, a majątek skonfiskowano. Obradujący w Warszawie 17 stycznia 1937 r. Nadzwyczajny Kongres Stronnictwa Ludowego opracował nową taktykę w walce z sanacją. Upoważnił on Naczelny Komitet Wykonawczy do zorganizowania strajku rolnego o charakterze politycznym w razie niespełnienia istotnych postulatów ludowców.
Od styczniowego Kongresu prowadzone były w powiatach intensywne prace. Przygotowywano nowe struktury organizacyjne - w formie straży porządkowych, sportowych drużyn ludowych, które w czasie strajku miały się przerodzić w pikiety i służby łączności. Ustalono składy osobowe komitetów strajkowych, liczono się bowiem z aresztowaniem członków zarządów powiatowych na początku strajku. Strajkiem kierował Stanisław Mikołajczyk, urzędujący prezes Stronnictwa Ludowego. Wykonywał on ścisłe dyrektywy Wincentego Witosa, nadsyłane z Czechosłowacji, w sprawie przygotowań i rozmiaru akcji strajkowej. Oficjalnie władze Stronnictwa zaleciły zorganizowanie 15 sierpnia wieców dla uczczenia Święta Czynu Chłopskiego. Na wiecu w Jarosławiu 15 sierpnia 1937 r. z udziałem Macieja Rataja proklamowano 10-dniowy powszechny strajk chłopski, który ze względu na rozmiary nazwano „wielkim”. Chłopi mieli przez 10 dni powstrzymać się od dostarczania produktów rolnych do miasta. Zorganizowane pikiety miały „pouczać” łamistrajków oraz blokować drogi dojazdowe do miast. Strajk swoim zasięgiem objął 10 województw. Policja odnotowała 188 zgromadzeń. W akcji strajkowej wzięło udział kilka milionów chłopów narodowości polskiej, białoruskiej i ukraińskiej. Do strajkujących przyłączyli się robotnicy folwarczni z drobnych zakładów przetwórstwa i budowlanych. Robotnicy z Krakowa zorganizowali potężną manifestację solidarnościową, na której z ramienia Polskiej Partii Socjalistycznej przemawiał Józef Cyrankiewicz, a w imieniu Stronnictwa Ludowego - Stanisław Mierzwa.
Wielki Strajk Chłopski był największą akcją polityczną, najbardziej masowym głosem protestu w dziejach II Rzeczypospolitej. Najliczniej wystąpili chłopi w Małopolsce. Istotę zastosowania strajku w realizacji postulatów społecznych określała ludowa koncepcja celów, jakie przed nim stawiano. Domagano się m.in.: zmiany konstytucji, rozwiązania organów uchwałodawczych, likwidacji rzędów dyktatorskich - w sferze politycznej; wprowadzenia sprawiedliwego podziału dóbr społecznych, prawa do pracy - w sferze społecznej. Władze państwowe początkowo strajk zlekceważyły. Nie sądziły bowiem, że sami chłopi i Stronnictwo Ludowe były zdolne do zagrożenia ich panowaniu. Jednak po ogłoszeniu strajku i nasileniu się akcji paraliżującej życie gospodarcze władze przystąpiły do rozprawy ze strajkującymi chłopami.
Bilans strajku był tragiczny. Od kul policji zginęło 44 chłopów, 5 tysięcy aresztowano, 617 uwięziono. Strajk dał chłopom poczucie siły. Represje nie złamały ruchu ludowego i nie osłabiły solidarności wsi. Kongres SL z 1938 r. wysoko ocenił Wielki Strajk Chłopski 1937 r. Jego uczestnicy, organizatorzy, komendanci i członkowie Chłopskiej Straży Porządkowej w sierpniu 1937 r. w chwilach trudnych dla Polski, które wkrótce nadeszły, okazali wielki patriotyzm. Byli organizatorami konspiracyjnego ruchu ludowego i jego siły zbrojnej Batalionów Chłopskich. Walczyli z okupantem hitlerowskim i sowieckim. Po wojnie nie zabrakło ich w szeregach Polskiego Stronnictwa Ludowego. Tak samo jak w walce z sanacją pod kierownictwem Stanisława Mikołajczyka, po wojnie walczyli z komunistami o wolność i suwerenność Polski.
Obchody rocznic Wielkiego Strajku Chłopskiego zawsze były niezwykle ważnym wydarzeniem politycznym w ruchu ludowym. Dodaj jako ulubiony (25) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 176
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |