|
NABOŻNA INWOKACJA DO ŚWIECKIEGO SKOMENTOWANIA HOMILII ABP. ANGELO AMATO GŁOSZONEJ PODCZAS BEATYFIKACJI KS. JERZEGO POPIEŁUSZKI W WARSZAWIE
Boże !
Gdy młodym chłopakiem jeszcze byłem, a matka w niedzielę nakazywała iść do kościoła i uczestniczyć w mszy świętej z kazaniem włącznie, miast słuchać słów głoszonych z kazalnicy, bardziej interesowałem się dziewuchami, które udając pobożnisie strzelały ślepiami na lewo i prawo szukając takich jak ja, którym bliżej było do myśli rozpustnych, niż do zastanowienia się nad tym, o czym mówi kapłan.
Później zwątpiłem w Ciebie, aż do granic ateizmu i zaniechałem wszelkich praktyk religijnych, a nawet za szatańskim podszeptem podjąłem pracę w Służbie Bezpieczeństwa PRL. W Służbie tej nie raz wysyłany byłem do różnych kościołów na msze święte, by wysłuchać a to kazania jakiegoś księdza nieprawomyślnego, który z butami lazł w politykę, a to listu pasterskiego też polityką naładowanego.
A gdy słuchałem tych kazań i listów czytanych, myślałem sobie nie raz, że nikt większych głupstw nie gada, niż ci, którzy mienią się w Polsce być sługami Twymi. I utrwalali oni me zwątpienie, bo po sługach Twoich Ciebie osądzałem.
A później przez wiele, wiele lat nie bywałem w Twych świątyniach, nie słuchałem kazań ani homilii i dlatego wciąż trwałem w mylnym przeświadczeniu, że marnie jest z Twymi sługami w Polsce, skoro takie dyrdymały wygadują.
Aż zadzwonił do mnie wczoraj pewien znajomy, który w uroczystościach beatyfikacyjnych ks. Jerzego Popiełuszki uczestniczył i wysłuchał homilii delegata Benedykta XVI abp. Angelo Amato podczas niedzielnej mszy beatyfikacyjnej na pl. Piłsudskiego w Warszawie. I dał mi ów znajomy internetowy adres strony, na której znalazłem tekst kazania włoskiego arcybiskupa, przeczytałem je w całości i ma narodowa duma Polaka doznała radosnej podniety. Okazało się bowiem, że nieprawdziwym było me przed laty nabyte przeświadczenie, iż największe głupoty wygadują polscy księża. Do włoskiego arcybiskupa bardzo im jeszcze daleko.
Amen.
P.S. Wszystkim tym, którzy za świętokradcze zechcą mieć słowa wyżej wypowiedziane zachęcam, by kliknęli na link http://www.radio.kielce.pl/page,,Homilia-abp-Angelo-Amato-na-mszy-beatyfikacyjnej-ks-Jerzego-Popieluszki,1fe2ecdf7fb02b245e74c056b4503007.html i przeczytali tekst, który się ukaże, zanim wypowiedzą potępiające mnie słowa.
ŚWIECKI KOMENTARZ DO HOMILII ABP. ANGELO AMATO GŁOSZONEJ PODCZAS BEATYFIKACJI KS. JERZEGO POPIEŁUSZKI W WARSZAWIE
Arcybiskupie !
Przyjechałeś w gościnę do obcego kraju, w którym wiele do powiedzenia ma podległy Stolicy Apostolskiej kler. Ta podległość nie oznacza jednak, że kraj jest tej Stolicy kolonią i wolno Ci wygadywać co tylko ślina na język przyniesie.
Tak wspominasz Arcybiskupie swój pobyt w muzeum poświeconym ks. Jerzemu Popiełuszce i znajdującym się tam jego fotografiom: Potwornie zeszpecona twarz tego łagodnego kapłana była podobna do ubiczowanego i upokorzonego oblicza ukrzyżowanego Chrystusa, które utraciło piękno i godność. Zakrwawione usta tej umęczonej twarzy zdawały się powtarzać słowa Sługi Pańskiego: "Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym Mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem" (Iz 50, 6).
W czasach, gdy Inkwizycja paliła na stosach Bogu ducha winnych ludzi, nie było jeszcze fotograficznych aparatów oraz klisz, na których można było uwiecznić twarze naznaczone potwornym cierpieniem i zgrozą śmierci tak okrutnie zadawanej.
Zastanawiałeś się Arcybiskupie nad powodem śmierci błogosławionego Jerzego: Co było powodem tak wielkiej zbrodni? Czy Ksiądz Jerzy był może przestępcą, mordercą, a może terrorystą? Nic z tych rzeczy. Ksiądz Popiełuszko był po prostu wiernym katolickim kapłanem, który bronił swojej godności jako sługi Chrystusa i Kościoła oraz wolności tych, którzy, podobnie jak on, byli ciemiężeni i upokorzeni. Ale religia, Ewangelia, godność osoby ludzkiej, wolność nie były pojęciami zgodnymi z ideologią marksistowską.
Przypomnę Ci zatem kilka faktów, za sprawą Twych poprzedników mających miejsce tu, na polskiej ziemi, która gościła Cię z okazji beatyfikacji ks. Jerzego.
1580 r. - pierwsze w Kaliszu procesy o czary (Barbara z Radomia skazana na spalenie),
1616 r. - spalenie znachorki Reginy ze Stawiszyna,
1652 r. opalenicki sąd miejski uznał Maruszę Staszkową z Jastrzębnik za czarownicę i skazał na spalenie na stosie;
1660 r. to kolejne procesy czarownic; spalone na stosie zostają: Ewa Kałuszyna, Dorota Mielkowa, Jadwiga Rybaczka, Katarzyna Moskwina, Agnieszka Odrobina.
W samej Wielkopolsce i w okolicach stosy płonęły w Rydzynie, Tomyślu, Bedlewie, Opalenicy, Srocku, Trzemesznie, Witkowie, Wągrowcu, Poznaniu, Zbąszyniu. W aktach miejskich tego ostatniego miasta zachował się np. taki opis relacjonujący przebieg procesu o czary: w 1681 roku odbyło się w tu posiedzenie sądu, w trakcie którego kilkunastu osobom, miedzy innymi Krystynie Flanderce ze Starej Kramnicy i Jadwidze Ciemnej z Pierszyna zarzucano udział w sabacie czarownic na Łysej Górze, jak również to "że przyczynili narodowi wiele szkód w bydle i koniach oraz za pomocą czarów swoich robili żywe koniki polne z koniczyny" (sic! Tak jest w aktach ).[cytza:http://werwolfpl.wordpress.com/historia/inkwizycja/czary-i-stosy-w-polsce/].
I nic to nie znaczy, że zbrodnie te Twój kościół popełnił przed wiekami, a papież Jan Paweł II przeprosił za nie. Rzadko co bywa równie żałosne, jak słowo „przepraszam" za okrutną śmierć zadaną człowiekowi. Wspomnij Arcybiskupie wizytę niemieckiego kanclerza Willego Brandta, który w 1970 pod warszawskim Pomnikiem Bohaterów Getta przyklęknął tylko i w niemej modlitwie pochylił głowę. Bo żadne „przepraszam", ani inne słowo nie byłoby właściwe, dla zbrodni popełnionych przez jego ziomków odkupienia.
Ksiądz Popiełuszko nie za to poniósł najwyższą ofiarę, że religia, Ewangelia, godność osoby ludzkiej, wolność nie były pojęciami zgodnymi z ideologią marksistowską. Stało się tak dlatego, że nieustannie i po uszy tkwił w polityce, a jakiś dureń ze Służby Bezpieczeństwa uznał, że mordując go, pozbędzie się kłopotu. Nie za niezgodność z ideologią zatem zginął, natomiast czarownice w XVI i XVII wieku ginęły okrutną śmiercią, za rzekomą nierzadko odmienność przekonań i czynów z Twoją, w ówczesnym wydaniu, doktryną Arcybiskupie.
Przyjechałeś do Polski, gdzie żyją jeszcze miliony ludzi, których najlepsze lata przypadły na okres jej odbudowy po hekatombie i zniszczeniach spowodowanych II wojną światową. Przyjechałeś do kraju bezprzykładnym wysiłkiem Polaków dźwiganego z ruin, w czym nierzadko, posuwając się do najgorszych zbrodni, szkodzili tzw. żołnierze band podziemia, w których kapelanami bywali księża Twego Kościoła. To oni za setki i tysiące śmierci popełnianych na ludziach powojennej odbudowy, a nierzadko na kobietach i dzieciach niczemu niewinnych, są współodpowiedzialni, choćby dlatego, że łacno udzielali rozgrzeszenia za najgorsze czyny.
Nie jest przedmiotem mych marzeń turystyczna wycieczka do Watykanu, w którym żyjesz i działasz Arcybiskupie. Gdyby jednak przygoda taka się mi zdarzyła, nie głosiłbym na Placu św. Piotra, pod Bazyliką Jego imienia, że przybyłem oto do miasta, gdzie działali, a kto wie czy wciąż nie działają ludzie chroniący pedofilów i wszelkich innych aberrantów w Twym Kościele wyświęconych i pełniących ważne w nim godności, którzy tyle krzywd nie do naprawienia wyrządzili maluczkim.
Jest w Polsce spora grupa polityków, których nie darzę sympatią, a niektórych wręcz nie znoszę. Gdybyś jednak przybył do mego domu Arcybiskupie i gościnę w nim zaczął od wieszania psów na najbardziej mi antypatycznych spośród nich, to nie bacząc na twe godności i stroje uroczyste, wyrzuciłbym Cię za drzwi.
Bo wspomnij, że Chrystus na jerozolimskiej Golgocie dwóm wraz z nim ukrzyżowanym zbójcom wybaczył i choć cierpiał okrutnie, nie siał w sercach i umysłach zgromadzonych wokół świadków jego męki ziaren nienawiści do oprawców. Im też wybaczył. A cóżeś Ty czynił w Warszawie Arcybiskupie ?!
Przykro mi, że na Placu Piłsudskiego, gdyś przekraczał podczas głoszenia swej homilii wszelkie granice przyzwoitości, nie znalazł się nikt kto by Ci chociaż palcem pogroził.
wtorek, 08 czerwca 2010 Dodaj jako ulubiony (17) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Odsłon: 214
Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 Polska adaptacja JoomlaPL.com Team AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |